Awaryjne hamowanie samochodem

Czy zdarzyło Ci się, że podczas jazdy coś wyskoczyło Ci na drogę, albo ktoś nagle zajechał drogę? Wiem, trzeba przewidywać i do takich sytuacji nie powinno dochodzić. Ale kto z nas przewidzi wszystko… Myślę, że każdemu prędzej czy później taka sytuacja się zdarzy. Dlatego warto do tego być przygotowanym. Zarówno teoretycznie jak i praktycznie.Okazuje się, że w zależności od tego czy Twoje auto jest wyposażone w ABS czy nie, technika hamowania jest różna. Z ABS rzecz jasna, jest prościej. Pod warunkiem, że hamujesz prawidłowo.

Nie można mówić o awaryjnym hamowaniu i nie wspomnieć o omijaniu przeszkody. Są to często dwie nierozłączne rzeczy. Ponieważ czasem nie da się wyhamować przed przeszkodą. Wtedy musisz ją ominąć. Jeśli się da. Jeśli nie, to wypróbujesz poduszki powietrzne w swoim aucie. Na szczęście często jest możliwość ominięcia przeszkody.

Hamowanie awaryjne i ominięcie przeszkody z ABS

Wyobraź sobie, że jedziesz sobie 100km/h i w niedalekiej odległości przed Tobą wychodzi pieszy na jezdnię – nie na pasach. To co musisz zrobić jest zgodne z odruchem. Wciskasz mocno pedał hamulca. Ważnych jest tu jednak kilka szczegółów:

  1. Wciskasz pedał możliwie szybko i gwałtownie. Wręcz go wkopujesz w podłogę zapierając się całym sobą o fotel. Dlaczego to jest ważne? W ten sposób mówisz komputerowi Twojego auta, że sytuacja jest krytyczna. Komputer włączy wszelkie wspomaganie hamowania i przyspieszy cały proces.
  2. Dopóki się nie zatrzymasz, albo nie uznasz, że już nie musisz dalej hamować, nie popuszczasz ani na trochę pedału. To jest kolejna informacja dla komputera, że niebezpieczeństwo nie minęło. Powinieneś czuć charakterystyczne drganie pedału hamulca pod nogą i słyszeć stukanie. To jest prawidłowy objaw. Komputer czując, że koła zaczynają się blokować, popuszcza hamulce. Chodzi o to, że największa siła hamowania jest tuż przed zablokowaniem się kół. Komputer szuka tego momentu zwiększając i zmniejszając nacisk hamulca.
  3. Jednocześnie z pedałem hamulca wciskasz do oporu pedał sprzęgła. I również go trzymasz do końca hamowania. Ważne jest to dlatego, żeby nie zgasł silnik. Pracujący silnik utrzymuje w działaniu wszystkie systemy wspomagania hamowania. Widzisz ile od tych systemów zależy. Zgaśnie silnik, to przestaną działać te systemy.
  4. Jak wdepnąłeś oba pedały, możesz skoncentrować się na analizie sytuacji na drodze. Najpierw oceniasz czy wyhamujesz przed przeszkodą. Jeśli nie, to szukasz miejsca, gdzie mógłbyś ominąć tę przeszkodę. Może z prawej, może z lewej.
  5. Kiedy już znajdziesz sposób na ominięcie przeszkody, wykonujesz odpowiedni manewr kierownicą. Pod żadnym pozorem nie puszczasz pedałów. Dzięki systemowi ABS koła się nie blokują i masz pełną kontrolę nad samochodem przez cały czas trwania hamowania.

Hamowanie awaryjne i ominięcie przeszkody bez ABS

Wyobraź sobie, że jedziesz sobie 100km/h i w niedalekiej odległości przed Tobą wychodzi pieszy na jezdnię – nie na pasach. To co musisz zrobić jest zgodne z odruchem. Wciskasz mocno pedał hamulca. Ważnych jest tu jednak kilka szczegółów:

  1. Wciskasz pedał możliwie szybko, aczkolwiek nie ma to już takiego znaczenia jak przy ABS. Po prostu chodzi o to, żeby hamulce zaczęły działać możliwie szybko.
  2. Jednocześnie z pedałem hamulca wciskasz do oporu pedał sprzęgła. Również w tym przypadku ważne jest, żeby silnik nie zgasł. Pracujący silnik utrzymuje w działaniu wiele urządzeń samochodu, np. wspomaganie kierownicy czy wspomaganie hamulca. Zgaśnie silnik, to przestaną działać te systemy. Poza tym zawsze warto jest mieć pracujący silnik, bo być może na koniec warto będzie np. przyspieszyć.
  3. Jak wdepnąłeś oba pedały, możesz skoncentrować się na analizie sytuacji na drodze. Najpierw oceniasz czy wyhamujesz przed przeszkodą. Jeśli nie, to szukasz miejsca, gdzie mógłbyś ominąć tę przeszkodę. Może z prawej, może z lewej.
  4. Kiedy już znajdziesz sposób na ominięcie przeszkody, wykonujesz odpowiedni manewr kierownicą. Tylko, że w przeciwieństwie do auta z ABS, dopóki nie puścisz hamulca, samochód nie skręci choćbyś nie wiem ile kręcił kierownicą. Dlatego musisz puścić hamulec na czas skrętu. Kiedy auto obierze żądany przez Ciebie kierunek, to hamulec znów wciskasz do oporu.
  5. Powyższy punkt czasem trzeba powtórzyć kilka razy. Skręcasz w lewo puszczając na chwilę hamulec. Potem przemieszczasz się kawałek na wprost, to znów możesz mieć wciśnięty. Skręcasz w prawo znów na chwilę puszczając. I tak do zatrzymania.

Jest trudniej bez ABS ? Jest.

Niektórzy zapytają się, a gdzie hamowanie pulsacyjne, czyli wciskanie i puszczanie hamulca udając działanie ABS. Też zadałem to pytanie instruktorowi bezpiecznej jazdy. Większość osób, bez odpowiedniego treningu nie jest w stanie skuteczniej hamować pulsacyjnie niż przy cały czas wciśniętym hamulcu.

Trening

Tyle teoria. Niestety do hamowania awaryjnego dochodzi w nieprzewidzianym momencie. Dochodzi wtedy stres, czasem panika. Dlatego pewne reakcje warto sobie wyćwiczyć. A przy okazji sprawdzić czy wszystkie systemy samochodu działają prawidłowo. Najlepiej chodzić regularnie na kursy, albo treningi, ale kto ma na to czas w dzisiejszym goniącym świecie :-/

Namawiam jednak do tego, żeby przynajmniej ze dwa razy do roku przetrenować to sobie w dogodnych warunkach. Może po zamknięciu hipermaketu na pustym parkingu. Może na kilkupasmowej ulicy jak nie ma innych uczestników ruchu. Warto sobie takie miejsce znaleźć i ćwiczyć.

Pozdrawiam. Tomek 🙂

Making perfect timing on all www.trackingapps.org of your moves will help you send the ball flying harder or make you swim and run faster

Dodaj komentarz