Cisza na wagę złota – jak zmniejszyć hałas w samochodzie?

Wyjazd na upragniony, choć późny urlop: ręce na kierownicy, relaks 😉 , z głośników sączy się cicha muzyka, dziecko grzecznie zasypia w foteliku…
Rzeczywistość niestety odbiega od tego obrazka…  Silnik wyje, coś huczy, obok przetaczają się wielkie, hałaśliwe ciężarówki. Do tego dziecko zniecierpliwione marudzi… Gdzie tu cisza i relaks? :/  Jak zadbać o ciszę w aucie i cieszyć się wspólną podróżą?

Zacznijmy od tego, że hałas nie tylko może utrudnić życie i przyjemność z jazdy, ale jest też niebezpieczny dla zdrowia. Wszystko zależy jego poziomu. O ile hałas poniżej 35 dB jest jedynie irytujący, ale nie groźny, to już powyżej 70 dB zmniejsza wydajność pracy, przyspiesza zmęczenie i może być szkodliwy dla organizmu. Oczywiście, kilka godzin spędzonych za kółkiem w czasie jazdy nad morze lub w góry zapewne ci nie zaszkodzi – poza tym, że wprowadzi w rozdrażnienie i spowoduje zmęczenie. Ale jeśli jeździsz codziennie lub jesteś profesjonalnym kierowcą, który spędza na drodze większość dnia, jesteś narażony na schorzenia związane z hałasem jak, np. podwyższone ciśnienie krwi lub choroby kardiologiczne, z zawałem serca włącznie. Warto zatem być ciszej – tylko jak?

Najcichsze samochody świata

Producenci aut podchodzą do sprawy poważnie i starają się na tyle wygłuszyć samochód w środku, by kierowcy cieszyli się poczuciem prawdziwego komfortu. Reguła jest tutaj dość prosta: im tańsze auto, tym prawdopodobnie gorsze, lżejsze materiały, z których zostało wykonane, a tym samym większy hałas. Materiały izolacyjne, które mają za zadanie niedopuszczanie hałasu z zewnątrz do środka pojazdu, są bowiem dość ciężkie. Popularną metodą są też systemy Active Noise Control, które pozwalają na niwelowanie hałasu za pomocą głośników w aucie.

Jakie samochody są najcichsze? Oczywiście – te z napędem elektrycznym lub hybrydowym. To auta, które generują tak mały poziom hałasu z silnika, że… stały się one wręcz niebezpieczne dla pieszych. Przyzwyczajeni bowiem do hałasu zbliżającego się auta, mogą zwyczajnie nie odwrócić głowy przed wyjściem na jezdnię, żeby sprawdzić, czy zbliża się pojazd. Dlatego do tego typu aut zaleca się coś odwrotnego – zamontowanie generatora dźwięku, który ostrzega pieszych przed nadjeżdżającym autem.

Gdzie jest źródło?

Wróćmy jednak do tradycyjnych aut. Co tak naprawdę jest źródłem hałasu w samochodzie? Przede wszystkim silnik. To właśnie w nim zachodzą najważniejsze procesy mechaniczne i aerodynamiczne, które generują niepożądane dźwięki. Aby je zminimalizować stosuje się specjalne osłony akustyczne, które pogarszają jednak chłodzenie i utrudniają dostęp do silnika. Jeśli samochód nie jest dobrze wygłuszony fabrycznie – niewiele tutaj zdziałamy.

Po drugie: układ wydechowy. To konik wielu posiadaczy aut tuningowanych, którzy specjalnie podnoszą poziom decybeli wydobywających się z rury wydechowej, by auto wydawało się bardziej „sportowe”. Powinni oni jednak pamiętać, że dopuszczalny poziom hałasu to od 93 do 96 dB, a policjanci coraz częściej wyposażeni są w sonometry i mogą nadmiernie hałaśliwego kierowcę ukarać.
Jeśli nadmierny hałas wynika z korozji i nieszczelności układu wydechowego – wystarczy najczęściej pospawać nieszczelność. Czasami niestety konieczna jest wymiana uszkodzonych bądź zużytych elementów.

Trzecia rzecz to opony. Wiadomo, że opór toczenia ogumienia po drodze wywołuje hałas. Przy wyborze opon mamy możliwość sprawdzenia, jak ciche będą nasze nowe gumy, za pomocą etykiety na oponie (we wszystkich krajach Unii Europejskiej). Poziom hałasu oznaczany jest na niej za pomocą jednej, dwóch lub trzech fal – jedna to opony najbardziej ciche, a trzy – najgłośniejsze. Jedna fala oznacza, że opona wytworzy hałas poniżej 68 dB, a trzy to ponad 71 dB. Warto zwracać na nie uwagę przy zakupie. Producenci wymyślają też nowe rozwiązania, które niezależnie od etykiety zmniejszają poziom dźwięku. Ostatnią z nich jest technologia SoundComfort wprowadzona w oponach Goodyeara, która tłumi ciśnienie akustyczne, powstające w efekcie rezonansu powietrza zamkniętego w oponie.

A może to coś więcej?

To też dobrze znamy, czyli hałas pod maską, szumy z rury wydechowej czy stuki przy pokonywaniu pagórków – to wyjątkowo niechciani towarzysze podróży. Właśnie na nietypowe dźwięki w aucie powinniśmy zwrócić szczególną uwagę, bo mogą być one symptomem zbliżającej się awarii. Warto zareagować szybko i nie odkładać sprawdzenia źródła tych hałasów na „po wyjeździe”. Część z nich może być zupełnie niewinna i jesteśmy w stanie je usunąć samodzielnie, jak np. trzeszczenie foteli lub piszczące drzwi. Jeśli jednak hałasy dobiegają z układu napędowego lub kierowniczego czy zawieszenia, konieczna będzie wizyta w profesjonalnym serwisie.

Co jeszcze możemy zrobić by poprawić komfort podróży? Podobno proste metody są najlepsze, także warto wykonać trzy łatwe kroki:

  1. Posprzątaj. Niepotrzebne przedmioty wewnątrz auta wbrew pozorom dość poważnie wpływają na komfort jazdy i ciszę w aucie. Warto zajrzeć również do bagażnika i sprawdzić, czy nie wędrują po nim klucze, narzędzia lub koło zapasowe. Umocuj wszystkie elementy.
  2. Nasmaruj stelaże foteli sprejem silikonowym. Ich skrzypienie podczas jazdy zepsuje najlepszy wyjazd.
  3. Sprawdź drzwi. Jeśli są obluzowane, mogą skrzypieć. Być może konieczna będzie wymiana zawiasów i regulacja zamków, a także ich spryskanie sprejem silikonowym, jeśli to uszczelki zawzięcie piszczą.

Źródło: Aletrmedia-Goodyear, Netcar The schengen student visa is http://silveressay.com issued free of charge and cannot be renewed

Dodaj komentarz